Wulkanizacja
Prowadzimy Twój zakład wulkanizacyjny w Mapach Google
Do wulkanizacji trafiają dwie zupełnie różne osoby i żadna z nich nie szuka tego samego. Jedna stoi przy kole, które traci powietrze, i chce kogoś, kto zajmie się tym jeszcze dziś. Druga planuje sobotę za dwa tygodnie, dokładnie w dniach, w które całe miasto postanawia zmienić opony, i właśnie teraz wybiera, gdzie się zapisać. Jedna wizytówka musi odpowiedzieć obu, a potem wytrzymać tygodnie, w których zjawiają się wszyscy naraz.
Jedna lokalizacja od 300 zł miesięcznie
Porozmawiajmy o mojej wizytówceZgłoszenie jest bezpłatne i do niczego nie zobowiązuje; menedżer odpowiada w ciągu jednego dnia roboczego.
Jak kierowca znajduje wulkanizację
Na ten sam profil trafiają dwa zupełnie różne wyszukiwania i każde czyta go inaczej. Jedno szuka kogoś, z kim można porozmawiać już teraz. Drugie szuka miejsca wartego zarezerwowania, zanim zacznie się szczyt sezonu. Wizytówka napisana pod jedno z nich traci drugie.
- Pilne wyszukiwanie jest krótkie i lokalne: liczy się stanowisko, do którego koło jeszcze dojedzie, bez podróży przez pół miasta. Wszystko poniżej pierwszego ekranu ten kierowca już pomija.
- Zaplanowane wyszukiwanie działa odwrotnie. Wraca tam, gdzie drugi komplet leży od wiosny, nawet jeśli po drodze mija trzy bliższe wulkanizacje.
- W wyszukiwarkę wpisuje się koło, a nie nazwę branży: rozmiar, słowo przebita, wyważanie, pora roku, czasem typ pojazdu, gdy chodzi o busa. Wizytówka, która nigdy nie używa tych słów, po prostu się nie pokazuje.
- Wszyscy szukają w tym samym krótkim odcinku roku, więc wygrywa profil, który akurat w te tygodnie pokazuje właściwe godziny otwarcia.
- Zanim ktoś wyjedzie z domu, sprawdza, czy jego koło w ogóle pasuje do tego stanowiska: duża średnica, niski profil, czujnik ciśnienia w feldze, bus albo lekka ciężarówka.
- Przechowalnia opon zamienia jednorazową wizytę w stały nawyk. Kto nie ma piwnicy ani balkonu, szuka miejsca, które przetrzyma jego drugi komplet, i to jedno zdanie decyduje o całym roku.
- Na końcu czyta się dojazd: gdzie zjechać z drogi, gdzie stanąć, jeśli plac jest już zajęty, i czy samo koło da się przynieść bez samochodu.
Co psuje się między jednym sezonem a drugim
W tej branży wizytówka nie starzeje się powoli. Psuje się dwa razy w roku, dokładnie wtedy, gdy w warsztacie nikt nie ma czasu na nią spojrzeć, i tak zostaje przez wszystkie ciche miesiące pomiędzy.
- Klasyczny błąd to specjalne godziny otwarcia ustawione raz, na jeden szczyt, i nigdy nieodświeżone przed następnym. Wizytówka przez kolejne sezony opisuje zmianę, której warsztat już dawno nie pracuje.
- Druga wersja tej samej pomyłki to standardowe godziny przestawione na czas szczytu i nigdy niecofnięte, więc miesiące później ktoś przyjeżdża wieczorem pod zamknięte stanowisko.
- Lista usług nazywa samą branżę i nic więcej, choć kryją się pod nią zupełnie różne wizyty: naprawa, sezonowa wymiana, wyważanie, prostowanie felgi, praca przy czujnikach.
- Nigdzie nie napisano, czego maszyna nie obsłuży, więc koła z busów i lekkich ciężarówek trafiają pod drzwi, skąd trzeba je odsyłać.
- Jedyną dostępną akcją bywa formularz rezerwacji na sezonową wymianę, więc kierowca z miękkim kołem zostaje sam na sam z numerem telefonu, którego musi jeszcze poszukać.
- Przechowalnia opon wisi jako otwarta oferta, bez słowa, dla kogo właściwie jest i co się dzieje, gdy regały się zapełnią, a to co wiosnę kończy się kłótnią przy ladzie.
- Galeria żyje w złej połowie roku: zimowe opony na zdjęciach robionych w lipcu, pusty plac pokazany akurat w tym tygodniu, gdy pod warsztatem stoi kolejka aut.
Pola, które muszą nadążać za sezonem
Tylko kilka pól ma tu realne znaczenie, a większość z nich opisuje czas i sprzęt, a nie samą branżę. Żadnego z nich nie da się uzupełnić, dopóki ktoś stojący przy maszynie nie powie, co tam naprawdę wpisać.
- Kategorie opisujące pracę przy kołach i oponach, bez sąsiadów dzielących ten sam plac: myjni czy ogólnego warsztatu samochodowego.
- Lista usług rozbita na konkretne wizyty: naprawa przebicia, sezonowa wymiana, wyważanie kół, prostowanie felgi, praca przy zaworach i czujnikach, i przechowalnia opon tam, gdzie faktycznie działa.
- Zakres sprzętu opisany słowami samego warsztatu: jakie pojazdy w ogóle zmieszczą się na stanowisku, do jakiego rozmiaru sięga maszyna i których kół się tu nie obsługuje.
- Specjalne godziny otwarcia przypisane do konkretnych dat, a nie do sezonu w ogóle, z datą końca wydłużonych godzin zapisaną od razu razem z datą ich początku.
- Dwie osobne ścieżki kontaktu: numer, pod którym ktoś odbiera sprawy dziejące się właśnie teraz, i formularz rezerwacji na termin sezonowej wymiany za kilka tygodni.
- Przechowalnia opon opisana tak, jak działa naprawdę: dla kogo jest dostępna, co się dzieje, gdy regały są pełne, i jak klient odbiera swój komplet z powrotem.
- Dojazd: gdzie samochód zjeżdża z drogi, gdzie czeka, kiedy plac jest zajęty, i czy samo koło da się przynieść bez auta, z którego zostało zdjęte.
Jak comiesięczna rutyna nadąża za sezonem
Wszystko to dzieje się na profilu, który wulkanizacja już ma. Nazwa produktu brzmi dziś Profil Firmy w Google, chociaż niejeden właściciel wciąż mówi Google Moja Firma i loguje się przez stare konto. Twój menedżer wraca do niego regularnie, a każdy fakt pochodzi od osoby stojącej przy maszynie, bo nikt inny nie wie, co naprawdę przyjęło stanowisko w tym tygodniu.
- Przed sezonową wymianą menedżer pyta o daty, proponuje dla każdej z nich specjalne godziny otwarcia i publikuje zasady przyjmowania aut, zanim ruch się zacznie, a nie w jego trakcie.
- Po szczycie wydłużone godziny znikają, sezonowe sformułowania schodzą z profilu, a standardowe godziny są zestawiane z tym, na jaką zmianę warsztat naprawdę wraca.
- Oferta na profilu jest porównywana z tym, co faktycznie przyjęto w zeszłym miesiącu, a usługa, której warsztat już nie bierze w tym sezonie, znika, zamiast dalej zbierać telefony.
- Przechowalnia opon jest sprawdzana względem stanu regałów. Gdy miejsca zabraknie, informacja o tym trafia na profil w bieżącym miesiącu pracy, zanim ktoś przywiezie kolejny komplet w bagażniku.
- Zakres podany na profilu jest sprawdzany przy każdej zmianie sprzętu, żeby wizytówka przestała wymieniać koła, których maszyna już nie obsłuży, a wymieniała te, które właśnie zyskała.
- Odpowiedzi na opinie są pisane w tonie ustalonym na starcie, a wszystko, co ktoś poczuł w kierownicy po wizycie, trafia do Ciebie poza kolejnością, zamiast zamieniać się w publiczny wątek.
- Każdy miesiąc zostawia pisemny ślad: które pola zmieniono, które poprawki przyjął Google i które jedno zdanie wciąż czeka, bo data nie wróciła jeszcze ze stanowiska.
Dzisiejsza przebita opona, przyszłomiesięczna wymiana i komplet na regale
Rok w tej branży kołysze się między dwoma rodzajami wizyt, a wizytówka to miejsce, w którym kierowca rozstrzyga, po którą z nich właśnie jedzie. Każdy z poniższych kroków kończy się faktem potwierdzonym przez warsztat i polem, które się przez to zmienia.
- 1
Koło, które traci powietrze dziś
Ten kierowca niczego nie porównuje. Chce, żeby ktoś odebrał telefon, i placu w zasięgu, zanim koło odmówi posłuszeństwa. Dlatego na profilu ląduje numer, pod którym ktoś naprawdę odbiera, jedno proste zdanie o tym, jak przyjmowane jest auto, które po prostu przyjechało, oraz zdjęcie dojazdu od strony drogi.
- 2
Sezonowa wymiana, zapisana z wyprzedzeniem
Druga wizyta jest zaplanowana, i planuje ją naraz niemal całe miasto w tych samych dwóch, trzech tygodniach. Potrzebuje ścieżki rezerwacji, dat wydłużonych godzin i opisu, który odróżni termin od numeru na sprawy bieżące, żeby żaden z dwóch kierowców nie trafił po drodze przeznaczonej dla drugiego.
- 3
Które koła obsłuży to stanowisko
Bez tego reszta traci sens. Maszyna ma swoje granice, a wjazd swoją szerokość, więc koło z busa albo lekkiej ciężarówki jest tu przyjmowane, albo profil w ogóle nie powinien się dla niego pokazywać. Warsztat podaje zakres, a kategorie, usługi i opis są przycinane dokładnie do niego.
- 4
Drugi komplet i miejsce, w którym czeka do wiosny
Przechowanie drugiego kompletu klienta wiąże go z warsztatem na lata, a jednocześnie to najłatwiejsza rzecz do przesadzenia na profilu. Pojawia się tam tylko wtedy, gdy przechowalnia opon naprawdę działa, razem z Twoimi warunkami, zdaniem o tym, co się dzieje przy pełnych regałach, i sposobem, w jaki ktoś umawia odbiór swoich kół.
Napisz nam, jakie koła obsłuży Twoja maszyna
Napisz nam trzy rzeczy: w które tygodnie pracujesz dłużej, jakie koła stanowisko przyjmuje, a jakich odmawia, i czy komplety zostają u Ciebie między sezonami. Menedżer zestawi to z żywym profilem i powie, co zmienić, zanim nadejdzie kolejny szczyt.
Porozmawiajmy o mojej wizytówceOpinie, jakie zbiera wulkanizacja
Opinie w tej branży skupiają się w tych samych tygodniach co praca i zwykle dotyczą jednej z trzech rzeczy: dnia, w którym wszyscy przyjechali naraz, czegoś wyczutego w kierownicy po wizycie, albo kompletu, który trafił na regał w jednym sezonie, a wrócił w innym. Odpowiedź przygotowuje menedżer w Twoim tonie, Ty ją akceptujesz, a menedżer publikuje, natomiast rutynowa krótka odpowiedź idzie według formuły uzgodnionej wcześniej; wszystko techniczne zostaje przy Tobie.
- Opinia napisana w najbardziej napięty dzień roku naprawdę dotyczy tego dnia. Odpowiedź opisuje, w jakiej kolejności przyjmowane są auta, i odpowiada kolejnością, a nie czasem.
- Wibracja zauważona po wizycie trafia do Ciebie poza kolejnością, przed wszystkim innym. Publiczna odpowiedź jest krótka: propozycja ponownego przyjrzenia się autu, bez stawiania diagnozy w komentarzach.
- Komplet zdjęty z regału na wiosnę, z którym coś jest nie tak, dostaje odpowiedź opartą na Twoich zasadach przechowalni, a sam komplet jest sprawdzany już poza wątkiem opinii.
- Część opinii zostawiają kierowcy odesłani z kwitkiem, bo ich koło nigdy nie było czymś, co ta maszyna obsługuje. Gdy to potwierdzisz, odpowiedź może powiedzieć to spokojnie i brzmi jak kompetencja, nie wymówka.
- Naprawa, która nie utrzymała się, to delikatny temat, bo to, czy oponę w ogóle dało się naprawić, ocenia się dopiero po zdjęciu jej z felgi. Odpowiedź prosi o przywiezienie koła i zostawia ocenę tam, gdzie należy.
- Powtarzające się wątki są zbierane i przekazywane Tobie jeszcze przed startem kolejnego sezonu, bo to jedyny moment w roku, kiedy w organizacji szczytu da się coś zmienić.
Tu musi wkroczyć człowiek
- Żadna odpowiedź nie mówi, jak długo ktoś czekał ani ile poczeka, i żadna nie obiecuje miejsca w konkretnym dniu. Obie rzeczy byłyby obietnicą dnia, którego nikt nie widzi z wyprzedzeniem.
- Żadna odpowiedź nie rozstrzyga publicznie, czy konkretną oponę dało się naprawić. To ocena warsztatu, wydawana po zdjęciu koła z felgi i obejrzeniu uszkodzenia.
Co tu naprawdę warto publikować
Publikowanie w tej branży to przede wszystkim przygotowanie do tygodni, w których nikt nie ma wolnej ręki. Wszystko, o co kierowca i tak zapytałby telefonicznie w środku szczytu, warto opisać, zanim ten szczyt się zacznie.
- Oba rodzaje wizyty opisane w jednym wpisie: co zrobić z kołem, które traci powietrze dziś, i jak zapisać się na termin sezonowej wymiany. Jedna publikacja, dwie ścieżki, opublikowana przed sezonem, a nie w jego trakcie.
- Daty, w których warsztat przechodzi na wydłużone godziny, publikowane w momencie, gdy je potwierdzisz, żeby godziny na profilu i słowa we wpisie mówiły dokładnie to samo.
- Co zabrać ze sobą: klucz do śruby zabezpieczającej, drugi komplet, jeśli nie jest jeszcze na felgach, i decyzję, czy stary komplet wraca do domu, czy zostaje na miejscu.
- Zdjęcia dojazdu i miejsca, gdzie czeka samochód, zrobione na miejscu w tym samym sezonie, w którym ogląda je kierowca, a nie w przeciwnym.
- Miejsce przechowywania kompletów, zdjęcie regałów z nieczytelnymi etykietami, obok zdania mówiącego, dla kogo przechowalnia opon jest otwarta w tym sezonie.
- Czego nigdy nie publikujemy: czasu oczekiwania, obietnicy, że dana opona na pewno da się naprawić, ani żadnej liczby w ogóle.
Jedno stanowisko czy kilka pod jednym szyldem
Jedna lokalizacja
Jedno stanowisko ogranicza dokładnie dwie rzeczy: maszyna i regały na opony. Wizytówka, która obiecuje więcej niż jedno albo drugie, tworzy dodatkową pracę przy ladzie. Menedżer trzyma profil w tych granicach, więc pokazuje się dla kół, które to stanowisko naprawdę obsłuży, a każda zmiana zaczyna się od faktu potwierdzonego przez warsztat.
Sieć
Punkty pod jednym szyldem wyglądają z drogi tak samo, a wcale takie nie są. Sprzęt do dużych średnic stoi w jednym, miejsce na przechowalnię opon jest w drugim, a koła konkretnego klienta leżą na regale pod jednym, jedynym adresem. Dlatego każdy profil prowadzimy osobno: osobne usługi, osobne daty, osobne opinie, żeby nikt na wiosnę nie trafił po swój komplet pod zły adres.
Co potrafi rozstrzygnąć wyłącznie warsztat
Co robi menedżer
- Proponuje specjalne godziny otwarcia przypisane do konkretnych dat przed każdym szczytem i zdejmuje je, gdy warsztat wraca na spokojniejszą zmianę, żeby profil nigdy nie opisywał złej pory przez cały sezon.
- Trzyma opublikowany zakres w granicach tego, co obsłuży sprzęt, i usuwa pojazdy oraz rozmiary kół, których warsztat sam się wyrzekł.
- Pisze odpowiedzi o napiętych tygodniach, nie wpisując do żadnej z nich czasu oczekiwania, a wszystko, co ktoś poczuł w kierownicy, przekazuje Tobie w pierwszej kolejności.
- Pilnuje, żeby opis przechowalni opon zgadzał się ze stanem regałów, tak żeby wizytówka nigdy nie oferowała miejsca, którego już nie ma.
Co potwierdzasz Ty
- Daty: kiedy zaczynają się wydłużone godziny, kiedy się kończą i o której godzinie w te dni przyjmowane jest ostatnie koło.
- To, co obsłuży sprzęt: rozmiary, koła z busów i lekkich ciężarówek, czujniki w feldze oraz to, które uszkodzenia się tu naprawia, a których nie.
- Stan przechowalni opon w tym sezonie: dla kogo jest otwarta, czy zostało jeszcze miejsce i jak ktoś odbiera swój komplet z powrotem.
Pierwszy miesiąc, jako przykład
przykład procesu, a nie wynik klienta-
Tydzień 1
Najpierw dostęp, potem spis stanu faktycznego. Menedżer pracuje na Twoim koncie i zestawia to, co obsłuży sprzęt, z tym, co dziś oferuje profil. Różnica między jednym a drugim pochłania większość miesiąca.
-
Tydzień 2
Potem sezon zapisany w datach. Tygodnie szczytu, wydłużone godziny, godzina przyjęcia ostatniego koła i sposób przyjmowania aut trafiają na profil jako specjalne godziny otwarcia i gotowy opis, jeszcze zanim ruch się zacznie.
-
Tydzień 3
Następnie sam profil. Usługi rozbite na osobne wizyty, wpisany zakres sprzętu, opisana przechowalnia opon razem z jej warunkami, nazwa zgodna z szyldem i zdjęcie dojazdu, które ktoś u Ciebie robi od strony drogi, którą przyjeżdżają auta, bo sama praca idzie zdalnie.
-
Tydzień 4
Na koniec opinie i to, o co wciąż pytał telefon. Odpowiedzi powstają w ustalonym tonie, powtarzające się pytania ze szczytu zamieniają się w posty i wiersze opisu, a cztery tygodnie kończą się listą tego, co zmieniono i co wciąż czeka na Twoją decyzję.
To, co niżej, to przykład kolejności pracy, a nie wynik, który komuś wręczono. Stanowisko, które zaczyna miesiąc przed sezonową wymianą, i takie, które zaczyna w spokojnym środku sezonu, spędzą te cztery tygodnie na zupełnie innych rzeczach.
Co warto sprawdzić na własnym profilu w tym tygodniu
- Zajrzyj do specjalnych godzin otwarcia na swoim profilu i znajdź najpóźniejszą datę, jaką ktokolwiek tam kiedyś wpisał. Jeśli ta data już minęła, nadchodzący szczyt nie ma jeszcze nic ustawionego.
- Przeczytaj na głos swoją listę usług i policz, ile z wizyt, po które naprawdę przyjeżdżają klienci, jest tam w ogóle nazwanych.
- Poszukaj zdania, które mówi kierowcy, czego Twoja maszyna nie przyjmie. Jeśli go nie ma, telefony, które i tak odrzucicie, będą wciąż wracać.
- Otwórz własny profil na telefonie tak, jakbyś stał przy kole, które właśnie traci powietrze, i policz, ile dotknięć dzieli Cię od rozmowy z człowiekiem.
- Sprawdź, czy nic na profilu nie obiecuje przechowalni opon szerzej, niż pozwalają na to Twoje regały w tym sezonie.
- Przewiń galerię do samej góry i sprawdź, z której połowy roku pochodzą pierwsze zdjęcia.
Ryzyka i ograniczenia w tej branży
- Nic na profilu nie mówi, jak długo ktoś czeka, i żadne nasze zdanie nie wpisze tam czasu oczekiwania. Wizytówka może za to opisać kolejność przyjmowania aut, prawdziwą również w najbardziej napięty dzień roku.
- To, czy uszkodzoną oponę da się naprawić, ocenia wyłącznie warsztat, po zdjęciu koła z felgi. Profil opisuje, kto podejmuje tę decyzję i na jakim etapie, nigdy sam wynik.
- Specjalne godziny otwarcia trzymają się konkretnych dat, a te zna wyłącznie warsztat. Menedżer je proponuje, Ty je potwierdzasz, a Google pokazuje je przez okres, na jaki pozwala, zanim wróci standardowy grafik.
- Przechowalnia opon pojawia się na profilu tylko tam, gdzie naprawdę działa, na warunkach, które podajesz sam. Jedyny termin, za którym stoimy, to pierwsza odpowiedź menedżera w sprawie Twojego profilu, a jej termin wyznacza pakiet: w terminie, który wyznacza pakiet.
Co jest takie samo w każdej branży
Strona branży powyżej mówi o tym, co zmienia się od firmy do firmy. Część poniżej jest taka sama dla restauracji i dla gabinetu stomatologicznego: pakiety, podział obowiązków i zasady Google. Chodzi o Profil Firmy w Google, czyli wizytówkę Google, którą wielu wciąż nazywa Google Moja Firma.
Jak działają tu pakiety
Każda obsługiwana lokalizacja ma jeden z trzech pakietów. Pakiet ustala, ile postów i odpowiedzi na opinie wchodzi w miesiąc, jak aktualizowane są dane profilu i czy są w nim comiesięczna optymalizacja, uzupełnianie o towary i usługi oraz reklama. Ceny są na stronie cennika. Zobacz ceny Wszystko, czym zajmuje się zespół
Start
Utrzymanie profilu
300 zł za jedną lokalizację Google miesięcznie · bez VAT
- 4 posty lub oferty miesięcznie
- Do 50 odpowiedzi na opinie miesięcznie
- 3 zgłoszenia aktualizacji danych profilu
- Aktualizacja zdjęć
- Kod QR do opinii
- Podstawowy raport miesięczny
- Pierwsza odpowiedź menedżera do 2 dni roboczych
Biznes
Rozwój profilu
596 zł za jedną lokalizację Google miesięcznie · bez VAT
- 24 posty lub oferty miesięcznie
- Do 200 odpowiedzi na opinie miesięcznie
- Regularna aktualizacja danych profilu
- Comiesięczna optymalizacja profilu i jego SEO
- Stopniowe uzupełnianie o towary i usługi
- Plan treści i analiza konkurencji
- Rozszerzony raport miesięczny
- Konsultacja co kwartał
- Pierwsza odpowiedź menedżera do 1 dnia roboczego
Pro
Rozwój profilu i reklama
996 zł za jedną lokalizację Google miesięcznie · bez VAT
- Wszystko z pakietu Biznes
- 24 posty lub oferty i do 200 odpowiedzi na opinie miesięcznie
- Pierwsza konfiguracja i uruchomienie Google Ads
- Przygotowanie tekstów i obrazów reklamowych
- Reklama w jednym języku
- Prowadzenie i comiesięczna optymalizacja reklamy
- Rozszerzony raport z pracami i planem reklamowym
- Pierwsza odpowiedź menedżera do 1 dnia roboczego
Menedżer proponuje, Ty zatwierdzasz
Każdą zmianę, wpis i odpowiedź menedżer przygotowuje z Twoich materiałów. Nic nie jest publikowane, przywracane ani naliczane bez Twojej zgody; oznaczona zmiana albo zmiana pakietu czeka na Ciebie.
Kto co robi, w każdej branży
Co robi menedżer
- Regularnie sprawdza profil i prowadzi pisemny spis uzgodnionych danych.
- Przygotowuje aktualizacje danych profilu, posty i oferty z Twoich materiałów oraz z uzgodnionego planu.
- Odpowiada na opinie w miesięcznym limicie, w tonie ustalonym raz na starcie, a wszystko wrażliwe tego samego dnia przekazuje Tobie.
- Pisze raport miesięczny i wnosi rekomendacje na czat w panelu, zamiast działać samodzielnie.
Co potwierdzasz Ty
- Fakty, które znasz tylko Ty: aktualne godziny, ceny, usługi, zdjęcia, kto jest w zespole w tym miesiącu.
- Ton odpowiedzi ustalony raz na starcie i treść wszystkiego, co zostało przekazane Tobie.
- Zgoda przed przywróceniem wartości zmienionej przez kogoś innego i przed przejściem lokalizacji do innego pakietu; bez niej nic nie jest naliczane.
Co działa tak samo w każdej branży
- Własność i dostęp: profil pozostaje własnością firmy. Menedżer pracuje z Waszego konta z uprawnieniami menedżera, a pierwszym krokiem pierwszego miesiąca jest potwierdzenie, kto jest właścicielem profilu i kto jeszcze ma dostęp.
- Zawieszenie: gdy Google zawiesza profil, menedżer ustala prawdopodobną przyczynę, doprowadza dane do tego, co firma może udokumentować, i składa wniosek o przywrócenie. Termin i decyzja należą do Google.
- Duplikaty: drugi profil pod tym samym adresem albo stary po przeprowadzce zgłaszany jest do Google z dowodami. Co zostaje, a co się łączy, uzgadniamy z Wami przed wysłaniem.
- Pomiar: linki w profilu mają oznaczenia, więc połączenia, trasy i wejścia na stronę z profilu da się odróżnić od innych źródeł w Waszej analityce.
- Pytania i odpowiedzi: na pytania, które ludzie publikują w profilu, odpowiadamy na podstawie potwierdzonych przez Was faktów, a te, które się powtarzają, wpisujemy do profilu z wyprzedzeniem.
Zasady Google, które obowiązują w każdym profilu
- O pozycji w wynikach lokalnych decyduje Google, ważąc trafność, odległość i rozpoznawalność. Żadna firma nie kupi pozycji ani nie obieca miejsca w wynikach.
- Weryfikacja, uprawnienia i lista kategorii to zasady Google i różnią się między krajami.
- Zdjęć i opinii zostawionych przez inne osoby nie usuniemy. Tam, gdzie łamią zasady Google, można je zgłosić, a decyzję podejmuje Google.
- Rezerwacje, zamówienia albo dostawę podpinamy tylko wtedy, gdy już korzystasz z dostawcy, którego Google obsługuje w Twoim kraju.
- Liczbę postów i odpowiedzi na opinie w miesiącu ustala pakiet, a to, co niewykorzystane, nie przechodzi dalej. W Start dane profilu aktualizujemy na uzgodnione zgłoszenia, a w pakietach Biznes i Pro regularnie, w miarę zmian w firmie.
Opinie: ta sama polityka wszędzie
- Nie prosimy o opinie wyłącznie zadowolonych klientów, niczego nie oferujemy w zamian i nie usuwamy opinii; może to tylko Google.
- Nie obiecujemy oceny, pozycji w wynikach ani większej liczby klientów. Obiecujemy uzgodniony proces, co miesiąc.
Czym zespół zajmuje się w tej branży
Reszta pracy nad lokalnym SEO
Ta strona dotyczy profilu: tego, co menedżer utrzymuje w porządku na mapie co miesiąc. Wyniki lokalne zależą też od samej strony, od wzmianek w katalogach i od tego, gdzie klient trafia po kliknięciu w mapę. Tym zajmujemy się osobno, a ekspresowy przegląd pokazuje, co naprawdę Cię hamuje.
Najczęstsze pytania
Jak oddzielić dzisiejszą przebitą oponę od zapisu na sezonową wymianę? +
Przechowujemy opony tylko klientom, którzy kupili u nas komplet. Jak pokazać przechowalnię, nie obiecując jej wszystkim? +
Czy profil może pokazywać, że w sezonie wymiany pracujemy dłużej? +
Wciąż dzwonią do nas busy i lekkie ciężarówki, a nasza maszyna nie obsługuje takich kół. Czy profil może w tym pomóc? +
Czy możemy napisać, że w powszednie poranki nie ma kolejki? +
Klienci pytają nas, czy opony zimowe są obowiązkowe. Czy profil powinien na to odpowiadać? +
Mamy busa, który wyjeżdża do klienta w teren. Czy to osobny profil? +
Na naszym profilu stoi cudze zdanie, że naprawiamy uszkodzenia boczne opony. Co teraz? +
Kierowca twierdzi, że komplet, który przechowywaliśmy przez zimę, wrócił z kołem, które nie jest jego. Czy profil ma z tym coś wspólnego? +
Co napisać o starych oponach, które klienci u nas zostawiają? +
Sąsiednia branża i co tam jest inaczej
Wizytówka, która nadąża za Twoim sezonem
Prześlij nam profil swojego stanowiska, a przeczytamy go w kontekście Twojego sezonu. Odpowiedź przychodzi w ciągu jednego dnia roboczego: co poprawić najpierw, jakich dat będziemy od Ciebie potrzebować, i jaki pakiet pasuje do każdej obsługiwanej lokalizacji.
Porozmawiajmy o mojej wizytówce