Myjnie samochodowe
Prowadzimy Twoją myjnię w Mapach Google
Kierowca najpierw wybiera rodzaj mycia, a dopiero potem miejsce. Żetony do stanowiska, które nikogo nie obsługuje, tunel, który sam wciąga auto do środka, albo ktoś z rękawicą, kto musi akurat tam być: to trzy różne wizyty, a wizytówka, która mówi tylko myjnia samochodowa, kieruje wszystkich pod ten sam adres. Dołóż do tego wjazd działający tylko z jednej strony drogi, stanowisko oklejone taśmą od wtorku i godziny, których nikt spoza placu nie zgadnie w tym tygodniu, i mamy temat tej strony.
Jedna lokalizacja od 300 zł miesięcznie
Porozmawiajmy o mojej wizytówceZgłoszenie jest bezpłatne i do niczego nie zobowiązuje; menedżer odpowiada w ciągu jednego dnia roboczego.
Jak kierowca trafia na myjnię przez mapę
Nikt tego nie rezerwuje. Wybór zapada na światłach, w telefonie, gdy auto jest już brudne, i zawsze w tej samej kolejności: jaki format, czy da się tam skręcić, czy jest teraz otwarte. Wizytówka, która odpowiada na te trzy pytania w tej kolejności, wygrywa auto.
- Format jest pierwszy i nie podlega negocjacji. Kto chce kogoś z rękawicą, nie zadowoli się stanowiskiem na żetony, a kto ma kartę i chwilę czasu, nie będzie czekał w kolejce do mycia ręcznego. Cokolwiek oferujecie, dopiero nazwanie tego wprost sprawia, że ktoś czyta wizytówkę dalej.
- Odległość liczy się tu mniej niż sam skręt. Myjnia po drugiej stronie drogi z pasem rozdzielającym jest dalej niż taka sama, dwa razy bardziej oddalona, ale po właściwej stronie, bo jedna z nich kosztuje kierowcę objazd, zawracanie i drugie podejście.
- W wyszukiwarkę wpisuje się format i to, co ma zostać umyte: bezdotykowa, samoobsługowa, ręczna, podwozie, dywaniki, bus. Profil, który nazywa tylko branżę, nie pojawia się w żadnym z tych wyszukiwań.
- Zdjęcia służą tu za dowód, nie za dekorację. Kierowca szuka na nich stanowiska, bramy myjni, automatu płatniczego i tego, jak szeroki jest wjazd, a galeria błyszczącego lakieru nie pokazuje niczego z tego.
- Kto ma bagażnik dachowy, drabinkę na dachu albo wysokiego busa, czyta profil pod kątem jednej rzeczy: czy auto się tam w ogóle zmieści. Jeśli tej informacji nie ma, albo jedzie sprawdzić na miejscu, albo wybiera myjnię, która już to napisała.
- Sposób płatności decyduje o wyborze dla sporej części kierowców. Karta, telefon, żetony z automatu, gotówka: to, co naprawdę działa przy stanowisku, sprawdza się przed wyjazdem z domu, a nie dopiero na miejscu.
- Czy myjnia jest teraz otwarta, sprawdza się na końcu i ufa się temu najmniej. W tej branży godziny podążają za pogodą, więc kierowca, który raz przyjechał pod zamknięty szlaban, czyta tę wizytówkę już na zawsze inaczej.
Co w profilu myjni przestaje być prawdą
Awarie są tu fizyczne. Sprzęt staje, mróz zamyka plac, droga się zmienia i razem z nią zmienia się wjazd, a profil dalej opisuje miejsce takim, jakim było w dniu założenia wizytówki.
- Format jest nieaktualny albo w ogóle go nie ma. Plac, który dawno przestał oferować mycie ręczne, ale zostawił stary szyld, na mapie wciąż wygląda jak miejsce, gdzie ktoś umyje auto za kierowcę.
- Jedno stanowisko stoi wyłączone, a profil pokazuje cały plac jako w pełni czynny, więc kierowcy trafiają dokładnie pod ten oklejony taśmą boks.
- Godziny są ustawione pod zwykły tydzień, a pogoda nie czyta grafiku. W dzień, gdy mróz nie pozwala uruchomić maszyn, wizytówka wciąż zaprasza w gości.
- Pinezka stoi na środku budynku zamiast na samym wjeździe, z którego korzystają auta. Tam, gdzie między nimi jest krawężnik, bariera albo pas zieleni, trasa kończy się w miejscu, do którego samochodem po prostu nie da się wjechać.
- Opis obiecuje, że nie trzeba czekać, albo że auto wyjdzie czyste w kilka minut. To zdanie przeżywa spokojne miesiące, a potem staje się opinią, którą przeczyta każdy w pierwszy ciepły weekend.
- Odkurzacze, maszyna do dywaników i przewód na powietrze albo w ogóle nie występują na profilu, albo są opisane tak, jakby zawsze działały za darmo, a oba warianty kończą się tą samą kłótnią przy automacie.
- Galeria to cudza reklama: zbliżenia błyszczącego lakieru, bez wjazdu, bez stanowiska, bez automatu płatniczego, i nic, co powiedziałoby kierowcy wysokiego busa, żeby jechał dalej.
Które pola sprawiają, że trafia tu właściwy kierowca
Realną robotę na tym profilu wykonuje tylko garstka pól, a większość z nich opisuje sam plac, nie branżę. Żadnego z nich nie da się wypełnić bez kogoś, kto stał na tym placu w tym tygodniu.
- Kategoria główna dobrana do formatu, który plac naprawdę prowadzi, a dodatkowe kategorie oczyszczone z sąsiednich branż, które akurat dzielą z myjnią ten sam teren.
- Lista usług rozbita na programy z tablicy przy stanowisku, każdy opisany słowami operatora, bez niczego pożyczonego z cennika studia detailingu.
- Odkurzacze, maszyna do dywaników i przewód na powietrze jako osobne pozycje, z informacją, gdzie na placu stoją i na jakich zasadach się z nich korzysta.
- Ograniczenia potwierdzone przez operatora: wysokość bramy, szerokość stanowiska, bagażniki dachowe, anteny i pojazdy, które przy wjeździe zawraca się z powrotem.
- Atrybuty płatności ustawione dokładnie tak, jak działa automat w tym tygodniu, ze zdaniem o tym, gdzie kupuje się żetony, jeśli to właśnie ich potrzeba.
- Wjazd: pinezka na własnym wjeździe myjni, a nie na środku budynku, a kierunek, z którego nadjeżdża auto, i punkt orientacyjny widoczny, zanim kierowca włączy kierunkowskaz, żyją w opisie, bo skręt z drogi to zdanie i zdjęcie, a nie współrzędna.
- Godziny opisujące ten tydzień, a nie cały rok, ze specjalnymi godzinami przypisanymi do konkretnych dat: dni, gdy mróz zamyka plac, i dni, gdy dłuższe światło pozwala pracować dłużej.
Co dzieje się z profilem myjni każdego miesiąca
Żadnego z tych faktów nie da się ustalić zza biurka: wszystkie pochodzą z placu. Pracujemy na koncie myjni, które Google nazywa dziś Profilem Firmy, choć część operatorów wciąż szuka go pod starszą nazwą Google Moja Firma, a menedżer zagląda tam regularnie.
- Krótka rozmowa z operatorem o nadchodzącym tygodniu: czego można się spodziewać po pogodzie, które stanowiska pracują i czy ktoś z rękawicą w ogóle jest tego dnia na miejscu.
- Gdy stanowisko wypada z ruchu, wizytówka mówi o tym w ciągu jednego dnia roboczego, a informacja znika w ciągu jednego dnia roboczego od chwili, gdy operator potwierdzi, że boks znów działa.
- Specjalne godziny na dni, gdy mróz zamyka plac albo dłuższe światło go otwiera, są ustawiane z datą końca, więc zwykły grafik wraca sam, bez pilnowania kalendarza przez kogokolwiek.
- Lista usług jest zestawiana z tablicą przy stanowisku, bo program, który zmienił nazwę na tablicy, a nie na profilu, to gotowa kłótnia czekająca przy automacie.
- Atrybuty płatności są sprawdzane od nowa po każdej ingerencji w terminal, bo czytnik, który po cichu przestał przyjmować zbliżeniowe, to zmarnowany kurs dla kierowcy, który wybrał tę myjnię właśnie dla niego.
- Galeria jest odświeżana kadrami, które przysyła plac: wjazd widziany z pasa ruchu, stanowisko od środka, automat płatniczy, stojak z odkurzaczami, w takim stanie, w jakim wyglądają dziś.
- Opinie dostają odpowiedź w ustalonym tonie, wszystko związane z uszkodzeniem auta trafia do właściciela poza kolejnością, a miesiąc zamyka pisemna lista tego, co zmieniono i co wciąż czeka na placu.
Format, kierunek wjazdu, zamknięte stanowisko, pogoda tygodnia
Pominięcie któregokolwiek z tych czterech kroków odbiera sens kolejnemu, dlatego trzymana jest właśnie ta kolejność. Każdy z nich kończy się faktem potwierdzonym przez operatora i grupą pól, które się przez to zmieniają.
- 1
Trzy formaty, trzy różne wizyty
Monety albo żetony do stanowiska bez obsługi, tunel lub brama, która sama wciąga auto, ktoś z rękawicą, kto musi być akurat na miejscu: kierowca wybiera między tym, zanim w ogóle wybierze adres. Dlatego format trafia do kategorii, do pierwszego zdania opisu i do listy usług, a tam, gdzie plac prowadzi więcej niż jeden z nich, każdy jest nazwany osobno, razem z godzinami, w których naprawdę jest dostępny.
- 2
Strona drogi, z której skręca się na plac
Na myjnię wjeżdża się z pasa ruchu, nie z adresu. Dojazd rozkłada się na mapie, na panoramach ulic i na zdjęciach, które przysyła plac, bo nikt od nas nie stoi przy Waszej bramie. Pinezka jest proponowana na własny wjazd myjni, kierunek, z którego nadjeżdża auto, zapisany jest słowami, a punkt orientacyjny widoczny przed włączeniem kierunkowskazu ląduje obok niego, i wszystko to fotografuje ktoś na placu z tego samego pasa. Sam skręt zostaje w słowach i na zdjęciu: pinezka wyniesiona na jezdnię wskazuje miejsce, które nie jest Wasze, i Google jej tam nie zostawi. Tam, gdzie pas zieleni pozwala wjechać tylko z jednej strony, wizytówka mówi z której, bo alternatywą jest objazd, który kierowca zapamięta na długo.
- 3
Stanowisko wyłączone z ruchu akurat dziś
Sprzęt się psuje. Profil ma jeden status i dotyczy on całego placu, więc pojedyncze zamknięte stanowisko trzeba opisać słowami osobno: które, od kiedy, i ani słowa o tym, jak zajęta jest reszta placu. Notatka pojawia się w dniu, który poda operator, i znika w dniu powrotu stanowiska do pracy, a obie daty trafiają do dziennika zmian.
- 4
Godziny, które podążają za sezonem i pogodą
Mróz zatrzymuje maszyny, odwilż zapełnia plac, pyłki wiosną zapełniają go znów, a fala upałów przesuwa porę, w której ludzie przyjeżdżają. Nic z tego nie mieści się w kalendarzu i nikt spoza placu tego nie zgadnie. Dlatego uzgadniamy nie grafik, a sygnał: co mówi nam operator, kiedy nam to mówi, i jak szybko specjalne godziny trafiają za tym na profil.
Powiedz nam, jakie formaty działają na Waszym placu
Prześlijcie nam trzy rzeczy: formaty działające na placu w tym miesiącu, kierunek, z którego skręcają auta, i Waszą zasadę na dni, gdy mróz zamyka plac. Menedżer zestawia to z żywą wizytówką i mówi, co zmienić przed najbliższym ciepłym weekendem.
Porozmawiajmy o mojej wizytówceOpinie, z jakimi trzeba się zmierzyć przy myjni
Opinie o myjni rzadko dotyczą człowieka. Mówią o automacie, który wziął pieniądze i nic nie oddał, o zamkniętym stanowisku, o sobocie spędzonej w kolejce albo o rysie na lakierze zauważonej dopiero w domu. Odpowiedzi piszemy Twoim tonem, a wszystko techniczne zostaje po Twojej stronie.
- Opinia o czekaniu pojawia się najczęściej i najtrudniej się na nią odpowiada dobrze. Odpowiedź opisuje, w jakiej kolejności auta trafiają na stanowiska i co jeszcze można w tym czasie zrobić na placu, a nigdy nie podaje, ile ktoś czekał albo poczeka.
- Automat, który połknął pieniądze, kończy się opinią, bo na placu nie było nikogo, komu dałoby się to od razu zgłosić. Odpowiedź publikuje drogę zgłaszania takiego przypadku, którą potwierdzasz raz, a potem odpowiada na każdą kolejną opinię tego rodzaju.
- Rysa na lakierze po przejeździe przez linię automatyczną trafia do właściciela poza kolejnością, przed wszystkim innym. Publiczna odpowiedź jest krótka: zaproszenie, żeby przywieźć auto do obejrzenia, bez wskazywania przyczyny na widoku wszystkich.
- Opinie od kierowców, którzy przyjechali po zły format, zdarzają się wszędzie tam, gdzie format nie jest nazwany. Gdy już jest, odpowiedź może spokojnie odesłać do wizytówki i brzmi jak wyjaśnienie, nie jak tłumaczenie się.
- Zamknięte stanowisko przyciąga opinie od osób, które przyjechały akurat po nie. Warto je zbierać według stanowiska i godziny, bo ten sam boks zwykle wraca w kolejnych opiniach.
- Woda rozlana na chodniku, hałas późnym wieczorem, skargi sąsiadów: to sprawa placu, nie publicznego wątku, a odpowiedź mówi tylko tyle, że temat dotarł do osób, które o tym decydują.
Tu musi wkroczyć człowiek
- To, jak bardzo zapchany jest teraz plac, nie pojawia się w żadnej odpowiedzi pod opinią. Profil nie pokazuje, co dzieje się na miejscu w tej chwili, a zdanie udające, że pokazuje, nie przetrwa pierwszej ciepłej soboty.
- Czy urządzenie zostawiło ślad na aucie, rozstrzyga się przy samochodzie, z kimś, kto na nie patrzy, a wątek pod opinią nie jest miejscem, w którym to się ustala.
Co naprawdę warto publikować na myjni
Publikacje na myjni odpowiadają z wyprzedzeniem na pytania, które kierowca i tak zadałby komuś, kogo akurat nie ma na placu.
- Formaty dostępne na placu, nazwane raz i wprost, żeby osoba szukająca kogoś z rękawicą i osoba szukająca stanowiska na żetony wiedziały o tym, zanim wyjadą z domu.
- Wjazd sfotografowany z pasa, z którego nadjeżdża auto, razem z punktem orientacyjnym widocznym przed skrętem, opublikowany w porze roku, w jakiej ogląda go kierowca.
- To, co naprawdę obejmuje każdy program z tablicy, słowami operatora, bez niczego, co studio detailingu nazwałoby swoją robotą.
- Informacja o wyłączonym stanowisku, opublikowana w ciągu jednego dnia roboczego od chwili, gdy to się dzieje, i zdjęta w ciągu jednego dnia roboczego od chwili, gdy boks wraca do pracy, napisana tak, żeby nic nie mówiła o tym, jak zajęta jest reszta placu.
- Zdjęcia stanowiska, automatu płatniczego, stojaka z odkurzaczami i maszyny do dywaników, kadrowane tak, żeby żadna tablica rejestracyjna innego klienta nie była czytelna.
- Czego nigdy nie publikujemy: obietnicy o czekaniu, żadnej liczby i programu, którego operator nie potwierdził jako działającego w tym tygodniu.
Jedna myjnia i sieć myjni pod wspólną marką
Jedna lokalizacja
Pojedyncza myjnia ma fizyczne granice: konkretną wysokość bramy, ustaloną liczbę stanowisk, jeden skręt z jednej drogi. Menedżer trzyma wizytówkę w tych granicach, więc trafiają na nią auta, które plac faktycznie obsłuży, a kierowcy przyjeżdżają już wiedząc, czego się spodziewać.
Sieć
Myjnie pod tą samą marką wcale nie są zamienne, a kierowcy uczą się tego na własnej skórze. Jedna ma mycie ręczne, druga bierze wyłącznie żetony, pod bramą jednej zmieści się bus, pod drugą już nie, a wyłączone stanowisko dotyczy dokładnie jednego adresu. Więc każdy z tych profili dostaje osobną pracę: swój format, swoje zdjęcie wjazdu, swoje godziny, swój wątek opinii.
Co wie tylko ten, kto stoi na placu
Co robi menedżer
- Dba, żeby zadeklarowany format zgadzał się z tym, co plac oferuje w tym miesiącu, i zdejmuje format, którego operator już nie prowadzi, zamiast zostawiać go na wizytówce jako przynętę.
- Publikuje, a potem usuwa notatkę o wyłączonym stanowisku, dokładnie w dniach wskazanych przez operatora, i nie wpuszcza na profil ani słowa o tym, jak zajęta jest reszta placu.
- Proponuje daty specjalnych godzin na dni, gdy mróz zamyka plac albo dłuższe światło go otwiera, i pozwala im wygasnąć, żeby zwykły grafik wrócił sam.
- Sprawdza od nowa pinezkę, trasę dojazdu i zdjęcie wjazdu za każdym razem, gdy coś zmienia się przy drodze, a wszystko związane z uszkodzeniem auta przekazuje właścicielowi w pierwszej kolejności.
Co potwierdzasz Ty
- Format, stanowisko po stanowisku: co działa bez obsługi, co działa samo, i w jakich godzinach na placu naprawdę jest ktoś z rękawicą.
- Czego konstrukcja nie przyjmie: wysokość bramy, bagażniki dachowe, anteny i pojazdy zawracane już przy wjeździe.
- Zasada pogodowa Twoimi słowami: od jakiego momentu plac przestaje działać, kto na zmianie o tym decyduje, i jak ta informacja tego samego dnia trafia do menedżera.
Przykładowy przebieg pierwszego miesiąca na myjni
przykład procesu, a nie wynik klienta-
Tydzień 1
Menedżer zaczyna od dostępu do Waszego konta, a zaraz po nim spisuje, co naprawdę działa na każdym stanowisku, i zestawia to z tym, co dziś twierdzi wizytówka. Na myjni ta różnica to zwykle format i stanowisko wyłączone z ruchu już jakiś czas temu.
-
Tydzień 2
Tydzień 2 to wjazd na plac. Trasa z głównej drogi jest sprawdzana tak, jak faktycznie jedzie nią samochód: na mapie, na panoramach ulic i na Waszych zdjęciach. Pinezka trafia na własny wjazd, a nie na środek budynku, skręt z drogi trafia do opisu, wjazd z pasa ruchu fotografuje ktoś na placu, a wysokość bramy zostaje opisana słowami.
-
Tydzień 3
Tydzień 3 to sama wizytówka. Format trafia na pierwsze miejsce, programy schodzą z tablicy przy stanowisku jako osobne pozycje, odkurzacze i maszyna do dywaników stają się własnymi wpisami, płatności są ustawione pod to, co bierze terminal, a wszystko, co obiecuje krótkie czekanie, idzie do usunięcia.
-
Tydzień 4
Tydzień 4 to godziny i opinie. Zasada pogodowa zamienia się w sposób ustawiania specjalnych godzin, powtarzające się opinie są sortowane według stanowiska i godziny do przejrzenia przez operatora, a miesiąc kończy się listą każdej zmiany i tego, co wciąż czeka na placu.
Cztery tygodnie poniżej pokazują, jak zwykle układa się praca, i są tylko przykładem, nie wynikiem obiecanym któremukolwiek placowi. Myjnia z jedną linią automatyczną i myjnia z sześcioma stanowiskami na żetony oraz myciem ręcznym zajmą się w tym czasie zupełnie czym innym.
Samodzielny przegląd wizytówki myjni w tym tygodniu
- Przeczytaj pierwsze zdanie własnego opisu i sprawdź, czy obcy człowiek poznałby z niego, na jaki format właśnie jedzie.
- Poproś mapę o trasę na swój plac z głównej drogi i zobacz, po której stronie drogi wyląduje samochód.
- Poszukaj na profilu zdania, które obiecuje krótkie czekanie, i usuń je, zanim zrobi to za Ciebie najbliższy ciepły weekend.
- Sprawdź, czy stanowisko wyłączone ostatnio z ruchu jest gdziekolwiek wspomniane w miejscu, które kierowca zobaczy przed wyjazdem.
- Otwórz atrybuty płatności i porównaj je z tym, co terminal przy stanowisku naprawdę przyjął dziś rano.
- Przewiń galerię do samej góry i policz, ile z pierwszych zdjęć pokazuje wjazd, stanowisko albo automat płatniczy, a nie czyste auto.
Czego wizytówka myjni nie obiecuje
- Nic na profilu nie mówi, jak bardzo zajęty jest plac. Profil Firmy w Google nie ma żywej kolejki, i żadne nasze zdanie jej nie udaje, bo zdanie, które to sugeruje, to właśnie to, które kierowcy cytują potem w opiniach.
- Godziny myjni zależą od pogody, którą potrafi odczytać wyłącznie operator. Proponujemy i publikujemy specjalne godziny na podstawie tego, co nam przekażecie, a nie zamykamy placu na podstawie prognozy.
- Status zamknięte dotyczy całego placu, więc pojedyncze wyłączone stanowisko opisujemy słowami i osobną notatką. To, ile czasu zajmie naprawa sprzętu, zależy od Was, a my publikujemy tylko to, co zostanie potwierdzone.
- Czy sprzęt zostawił ślad na aucie, ocenia się przy samochodzie. Profil opisuje, kto podejmuje taką decyzję i jak do niego dotrzeć, nigdy sam wynik. Jedyny termin, za którym stoimy, to pierwsza odpowiedź menedżera w sprawie Twojej wizytówki, a wyznacza ją pakiet: w terminie, który wyznacza pakiet.
Co jest takie samo w każdej branży
Strona branży powyżej mówi o tym, co zmienia się od firmy do firmy. Część poniżej jest taka sama dla restauracji i dla gabinetu stomatologicznego: pakiety, podział obowiązków i zasady Google. Chodzi o Profil Firmy w Google, czyli wizytówkę Google, którą wielu wciąż nazywa Google Moja Firma.
Jak działają tu pakiety
Każda obsługiwana lokalizacja ma jeden z trzech pakietów. Pakiet ustala, ile postów i odpowiedzi na opinie wchodzi w miesiąc, jak aktualizowane są dane profilu i czy są w nim comiesięczna optymalizacja, uzupełnianie o towary i usługi oraz reklama. Ceny są na stronie cennika. Zobacz ceny Wszystko, czym zajmuje się zespół
Start
Utrzymanie profilu
300 zł za jedną lokalizację Google miesięcznie · bez VAT
- 4 posty lub oferty miesięcznie
- Do 50 odpowiedzi na opinie miesięcznie
- 3 zgłoszenia aktualizacji danych profilu
- Aktualizacja zdjęć
- Kod QR do opinii
- Podstawowy raport miesięczny
- Pierwsza odpowiedź menedżera do 2 dni roboczych
Biznes
Rozwój profilu
596 zł za jedną lokalizację Google miesięcznie · bez VAT
- 24 posty lub oferty miesięcznie
- Do 200 odpowiedzi na opinie miesięcznie
- Regularna aktualizacja danych profilu
- Comiesięczna optymalizacja profilu i jego SEO
- Stopniowe uzupełnianie o towary i usługi
- Plan treści i analiza konkurencji
- Rozszerzony raport miesięczny
- Konsultacja co kwartał
- Pierwsza odpowiedź menedżera do 1 dnia roboczego
Pro
Rozwój profilu i reklama
996 zł za jedną lokalizację Google miesięcznie · bez VAT
- Wszystko z pakietu Biznes
- 24 posty lub oferty i do 200 odpowiedzi na opinie miesięcznie
- Pierwsza konfiguracja i uruchomienie Google Ads
- Przygotowanie tekstów i obrazów reklamowych
- Reklama w jednym języku
- Prowadzenie i comiesięczna optymalizacja reklamy
- Rozszerzony raport z pracami i planem reklamowym
- Pierwsza odpowiedź menedżera do 1 dnia roboczego
Menedżer proponuje, Ty zatwierdzasz
Każdą zmianę, wpis i odpowiedź menedżer przygotowuje z Twoich materiałów. Nic nie jest publikowane, przywracane ani naliczane bez Twojej zgody; oznaczona zmiana albo zmiana pakietu czeka na Ciebie.
Kto co robi, w każdej branży
Co robi menedżer
- Regularnie sprawdza profil i prowadzi pisemny spis uzgodnionych danych.
- Przygotowuje aktualizacje danych profilu, posty i oferty z Twoich materiałów oraz z uzgodnionego planu.
- Odpowiada na opinie w miesięcznym limicie, w tonie ustalonym raz na starcie, a wszystko wrażliwe tego samego dnia przekazuje Tobie.
- Pisze raport miesięczny i wnosi rekomendacje na czat w panelu, zamiast działać samodzielnie.
Co potwierdzasz Ty
- Fakty, które znasz tylko Ty: aktualne godziny, ceny, usługi, zdjęcia, kto jest w zespole w tym miesiącu.
- Ton odpowiedzi ustalony raz na starcie i treść wszystkiego, co zostało przekazane Tobie.
- Zgoda przed przywróceniem wartości zmienionej przez kogoś innego i przed przejściem lokalizacji do innego pakietu; bez niej nic nie jest naliczane.
Co działa tak samo w każdej branży
- Własność i dostęp: profil pozostaje własnością firmy. Menedżer pracuje z Waszego konta z uprawnieniami menedżera, a pierwszym krokiem pierwszego miesiąca jest potwierdzenie, kto jest właścicielem profilu i kto jeszcze ma dostęp.
- Zawieszenie: gdy Google zawiesza profil, menedżer ustala prawdopodobną przyczynę, doprowadza dane do tego, co firma może udokumentować, i składa wniosek o przywrócenie. Termin i decyzja należą do Google.
- Duplikaty: drugi profil pod tym samym adresem albo stary po przeprowadzce zgłaszany jest do Google z dowodami. Co zostaje, a co się łączy, uzgadniamy z Wami przed wysłaniem.
- Pomiar: linki w profilu mają oznaczenia, więc połączenia, trasy i wejścia na stronę z profilu da się odróżnić od innych źródeł w Waszej analityce.
- Pytania i odpowiedzi: na pytania, które ludzie publikują w profilu, odpowiadamy na podstawie potwierdzonych przez Was faktów, a te, które się powtarzają, wpisujemy do profilu z wyprzedzeniem.
Zasady Google, które obowiązują w każdym profilu
- O pozycji w wynikach lokalnych decyduje Google, ważąc trafność, odległość i rozpoznawalność. Żadna firma nie kupi pozycji ani nie obieca miejsca w wynikach.
- Weryfikacja, uprawnienia i lista kategorii to zasady Google i różnią się między krajami.
- Zdjęć i opinii zostawionych przez inne osoby nie usuniemy. Tam, gdzie łamią zasady Google, można je zgłosić, a decyzję podejmuje Google.
- Rezerwacje, zamówienia albo dostawę podpinamy tylko wtedy, gdy już korzystasz z dostawcy, którego Google obsługuje w Twoim kraju.
- Liczbę postów i odpowiedzi na opinie w miesiącu ustala pakiet, a to, co niewykorzystane, nie przechodzi dalej. W Start dane profilu aktualizujemy na uzgodnione zgłoszenia, a w pakietach Biznes i Pro regularnie, w miarę zmian w firmie.
Opinie: ta sama polityka wszędzie
- Nie prosimy o opinie wyłącznie zadowolonych klientów, niczego nie oferujemy w zamian i nie usuwamy opinii; może to tylko Google.
- Nie obiecujemy oceny, pozycji w wynikach ani większej liczby klientów. Obiecujemy uzgodniony proces, co miesiąc.
Czym zespół zajmuje się w tej branży
Reszta pracy nad lokalnym SEO
Ta strona dotyczy profilu: tego, co menedżer utrzymuje w porządku na mapie co miesiąc. Wyniki lokalne zależą też od samej strony, od wzmianek w katalogach i od tego, gdzie klient trafia po kliknięciu w mapę. Tym zajmujemy się osobno, a ekspresowy przegląd pokazuje, co naprawdę Cię hamuje.
Najczęstsze pytania
Jak wyjaśnić różnicę między stanowiskiem samoobsługowym a myciem ręcznym? +
Jedno z naszych stanowisk nie działa. Jak to napisać, nie obiecując niczego w sprawie kolejki? +
Czy profil może pokazać, jak długo trzeba teraz czekać? +
Zamykamy, gdy jest za zimno dla maszyn. Jak ta informacja trafia na wizytówkę? +
Mapa kieruje kierowców obok naszego wjazdu, na złą stronę drogi. Da się to poprawić? +
Ludzie wciąż pytają nas o polerowanie. Czy to temat dla naszej wizytówki? +
Nasze odkurzacze to powód, dla którego przyjeżdża połowa gości. Powinny być na profilu? +
Przyjechał bus z bagażnikiem dachowym i nie zmieścił się pod bramą. Czy wizytówka może na to wpłynąć? +
Ktoś napisał, że automat zabrał mu pieniądze. Co właściwie może zdziałać odpowiedź? +
Nasza myjnia stoi na terenie stacji paliw. Czy należy jej się osobna wizytówka? +
Sąsiednia branża i co tam jest inaczej
Wizytówka, która zgadza się z tym, co dzieje się na placu
Poproście o przegląd profilu swojej myjni. Przypisany menedżer odpowiada w ciągu jednego dnia roboczego: co poprawić najpierw, jakie fakty musi potwierdzić plac, i do którego pakietu przypiszemy każdą obsługiwaną lokalizację.
Porozmawiajmy o mojej wizytówce